Forum Gminy Dopiewo jest wyłączone, dostęp jedynie w celach archiwalnych. Dziękujemy, że byliście z nami ponad 12 lat :)

Prośba o informację

Witam,
Za pośrednictwem tego forum zwracam się do autora tabliczki umieszczonej na wejściu na plac zabaw na rogu ul. Pałacowej i Koronnej w Dąbrówce - dlaczego zakaz wstępu na plac zabaw dotyczy tylko Zamkowej i Kolejowej 26, 28, 30?

Będę bardzo wdzięczna za wyjaśnienie tego "wybiórczego wykluczenia" lub wskazanie co takiego się stało, że akurat dzieci z tych konkretnych domów tylko tych dwóch ulic (czy 1,5) mają zakaz wstępu ?

Z treści zakazu jasno wynika, że wszyscy w Dąbrówce lub przynajmniej wszyscy z okolicznych ulic partycypują (jak to możliwe że inne ulicy z mojej wspólnoty partycypują a ja nie ?!?!) - czy mieszkańcy wskazanych na tablicy ulic mogliby się w takim razie dołączyć do ponoszonych kosztów, skoro wszyscy to robią - będzie nas więcej, koszty na jednostkę będą mniejsze...

Będę niezwykle zobowiązana za odpowiedź osoby/osób, które redagowały treść umieszczoną na tablicy.

Debilówka

Widzę że komunikacja przez kartki i tabliczki staje się modna. Oprócz karteczek pozostają ewentualnie lajki na fejsie. Niektórzy ludzie z Debilówki już nie wiedzą co to znaczy się spotkać, porozmawiać, zaangażować i rozwiązać jakiś problem. Smutne ale prawdziwe.

Hehe

Debilówka :-) to mi się podoba.

Zabawne :) Niech Ci którzy

Zabawne :) Niech Ci którzy partycypują dostaną klucze i się na placu zamykają :P

Bedzie sprawdzanie

Bedzie sprawdzanie meldunku przy wejsciu?

Komunikacja w Dąbrówce - level hard

"Wszystkie dzieci nasze są" - tak śpiewa Majka Jeżowska. Moim zdaniem warto się tego trzymać bo plac zabaw jest dla dzieci przede wszystkim. Przydałoby się zatem aby inicjator tej tabliczki oraz adresaci komunikatu zastanowili się w pierwszej kolejności czego uczą swoje i inne dzieci poprzez takie komunikaty. Jak widać i słychać - szumne hasła w stylu "wspólna przestrzeń" to tylko hasła, rzeczywistość jest taka jak widać na obrazku.

Zaraz, zaraz.. ja zdaję się

Zaraz, zaraz.. ja zdaję się partycypowałem w budowę ulicy przy której mieszkam.
Oświadczam wobec tego, że ten kto NIE partycypował ma zakaz poruszania się po niej.

proponuję umieszczenie

proponuję umieszczenie obrazka jak i ludzi,którzy to wymyślili, w odpowiednim dla nich miejscu-wiocha.pl

Dlaczego zakaz tylko dla zamkowej i części kolejowej

Smutny widok to prawda - jeszcze smutniejsze było cofnięcie dziecka sprzed wejścia.... szczerze powiem że tak mnie zatkało, że nie odważyłam się wejść....
Ale pomijając sam fakt postawienia takiego napisu na wejściu - ja bardzo bym się chciała dowiedzieć skąd się wzięło to, że tylko wybrani zostali objęci zakazem? Dlaczego akurat te dwie konkretne ulice, i to jeszcze z podaniem numerów ???
Jak tak dalej pójdzie to za chwilę mieszkańcy zamkowej nie będą mogli przejeżdżać przez pałacową bo nie partycypują w kosztach utrzymania części wspólnej.... Bardzo bym chciała aby osoba, która to wymyśliła przedstawiła swój tok myślenia. Chciałabym zrozumieć.

A czy samochody mieszkańców

A czy samochody mieszkańców ulicy Pałacowej parkujące na ulicy Zamkowej partycypują w kosztach utrzymania i oświetlenia tychże miejsc parkingowych?

Do Janis

Do Janis: Skoro nie rozumiesz tekstu tabliczki i piszesz "chciałabym zrozumieć" to chyba nie umiesz czytać. Co tu jest do rozumienia? Nie płacisz za utrzymanie to nie korzystasz. Dlaczego inni rodzice mają płacić wyższe kwoty bo niektorym się nie chce płacić? Ale korzystać to by się chciało, co? Nikt ci tego nie robi złośliwie, twoja wola że nie płacisz. Jak widać mieszkańcy wymienionych ulic to jakieś cwaniaki, nie płacą a się pultają.

Do "Chętnie odpowiem"

"Dlaczego inni rodzice mają płacić wyższe kwoty bo niektorym się nie chce płacić? Ale korzystać to by się chciało, co?"

Sugerujesz więc że rodzicom z wymienionych ulic "nie chce się płacić"? Odpowiedz jeszcze czy wszystkim, a może niektórym? Najlepiej podaj nazwiska oczywiście ukrywając swoje. Ja byłem kiedyś na tym placu zabaw bo moja córka chciała się pobawić z koleżanką z przedszkola. Sądziłem że to miejsce publiczne dla dzieci - nie wiedziałem (do dziś) o tym że to strefa zamknięta - dostępna tylko dla tych którym chce się płacić. Jako rodzic nie potrafię i nie chcę tłumaczyć 6 letniej córce dlaczego taka tablica wisi na furtce. Ale na pewno będziemy omijać to szczególne miejsce w Debilówce z daleka. Są na szczęście inne place zabaw gdzie ta debilna forma komunikacji (jeszcze) nie dotarła.

Zuzaa

rozumiem że używanie nazwy Debikówka ma świadczyć o poziomie ?

!

Niebywały pokaz elokwencji :) Pewnie to autor tej tabliczki, bo poziom zbliżony. Rozumiem, że ludzie z każdej innej ulicy w dąbrówce mogą wejść na plac bez problemu? Na przyszłość darmowa porada - lepiej napisać kto może (mieszkańcy wspólnoty?), bo za chwilę będziesz musiał stawiać kolejne tabliczki wymieniając każdą ulicę i miasto które nie partycypuje w tych kosztach. Płotu wam nie starczy.

Debil

Wydaje mi się że to jakiś problem ze wspólnotą mieszkaniową choć to tylko domysł bo tam nie mieszkam. Nie zmienia to faktu że pomysłodawca tabliczki do po prostu debil. Nie podoba mi się nazwa "Debilówka" bo mieszkam w Dąbrówce i generalnie mam dobre zdanie o tej miejscowości i mieszkających tu ludziach. Niestety takie jednostki robią bardzo złą reklamę. To nie jest walka z energetyką o słup 400kV ani zbudowanie elektrowni wiatrowej tylko dostęp do placu zabaw który powstał dla dzieci! Jakim trzeba być debilem aby w ten sposób robić z siebie pośmiewisko i wystawiać takie świadectwo? Jak to autor tabliczki tłumaczy swoim dzieciom - o ile je ma???

Debil

Miejmy nadzieję że nie ma, bo inaczej wychoduje podobną do siebie kreaturkę.

do "chętnie odpowiem"

Przede wszystkim - agresja jest zupełnie niepotrzebna. To nic nie wnosi.
Czy naprawdę wszyscy opórcz zamkowej i kawałka kolejowej partycypują bez względu na to do jakieś wspólnoty należą??? Okoliczne ulice to co najmniej trzy różne wspólnoty. A tabliczka wyklucza wybiórczo półtorej ulicy z dwóch różnych wspólnot. To się nie trzyma kupy.
Chyba że się mylę - niech ktoś w takim razie zdradzi jak się dostać do tego tajemniczego kręgu partycypujących :)

Rozumiem że sprawa rozchodzi

Rozumiem że sprawa rozchodzi się o jakiś plac zabaw dla dzieci tak? A kto ten plac zbudował i czyj jest teren?

Jak dobrze zrozumiałam

Jeśli dobrze rozumiem, to idąc z dzieckiem na spacer (mieszkam w Zakrzewie) i przechodząc obok placu mogę spokojnie z niego skorzystać, a mieszkając tuż obok w wyznaczonych domach nie. W ten sposób chyba cała gmina lub nawet Polska powinna partycypować w kosztach utrzymania, by bez problemów wejść na plac.

nie mam pojęcia

nie mam pojęcia - nie jest oznaczony do kogo należy. Gdyby była informacja - wątek na forum byłby niepotrzebny. Można by było spytać u źródła. Niestety autor zakazu nie podpisał się.

Choc - dokładnie tak.

Choc - dokładnie tak.

Kij ma dwa końce

Po pierwsze primo to Lem miał rację cyt. dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów. Po drugie primo to wspólnoty mieszkaniowe to jest istna wylęgarnia tego typu problemów. Wynika to z postawy roszczeniowej która w uproszczeniu polega na tym, że zza klawiatury nie brakuje czasu na hejtowanie ale jak trzeba przyjść na zebranie i podjąć uchwałę to nie ma chętnych. No i po trzecie primo jeśli nawet powstał konfikt z płatnościami za ten plac to anonimowy autor tablicy wybrał najgorszą z możliwych form manifestacji swojej frustracji. Tracą na tym wszyscy: gmina, Dąbrówka i dzieci. Może warto jednak tablicę zdjąć, wątek skasować i zwyczajnie po ludzku się dogadać bez robienia takiej wiochy, nieprawdaż?

nie wiemy jak było

najlepiej by było aby odezwał się ktoś z autorów tej niefortunnej tabliczki. Niech wytłumaczy skąd i dlaczego taka treść.

A wszyscy inny powinni się wstrzymac od komentarza, bo poki co nie mamy pojęcia jak było. Może wszyscy mieszkańcy wspólnoty zrzucili się na ten plac np po 200 zł a 8 rodzin odmówiło. A może byli przeciwni, rzucali kłody pod nogi itp ?
Treść tabliczki jest słaba, niejednoznaczna i może powodować lekki śmiech /choćby dlatego że jako niewymieniony mieszkaniec innej ulicy wg tabliczki mogę z placu korzystać/ , ale lepiej się zastanowić nad tym dlaczego autor miał taka intencję aby wymienione lokalizacje nie korzystały z placu.

Prywatny plac zabaw

Być może to prywatny plac jest zabaw - a właściciele to np 10 rodzin zrzeszonych wtedy to sens ma . Ktu nie płaci nie korzysta przeta komuny już nima dziatki me. Temat do zgłębienia bo jak teren to prywatny to najem ziemi trza płacic i na zabawki tam postawione sie składac i na sprzątanie sie składać itd ...

tytul watku nie jest przypadkowy

Wrzucajac posta naprawde liczylam ze ktos "z drugiej strony" sie odezwie. Chodze (chodzilam) na ten plac przez trzy lata i nigdy temat jego utrzymania sie nie pojawil. Ani miedzy rodzicami ani ze strony administratora jesli jest. Zostawilam tam z wlasnej inicjatywy wiele zabawek zeby sie jakos dorzucic. I teraz dowiaduje sie z tej okropnej tablicy ze okradam innych rodzicow. Po prostu wytknieto mnie palcem jak złodziejke. Nikt nie dal nawet szansy porozmawiania.

Plac zabaw

Witam jako mieszkaniec wymienionej po nr wspolnoty tablica wywieszona przez ADM. Z historii dodam ze nasza wspolnota regularnie oplacala od powstania placu oplaty. Ze wzgledu na stan czystosci placu - notorycznie przepelnione kosze poprosilismy nasza obecna administracje o kontakt z nasza byla administracja tu ADM celem zmiany firmy sprzatajacej. Wystapilismy rowniez do radnych o pomoc w przejeciu placu przez gmine tak jak na innych osiedlach. Od ADM otrzymalismy lakoniczne odpowiedzi ze zadna inna firma nie chce bo to nie oplacalne. Stad moj prosba o nacisk na Panstwa zarzadcow gmine celem przejecia tego placu. Teraz tylko i wylacznie w swoim imieniu. Poprzedniego zarzadce wykurzylismy po tym jak zlecone przez nas eksperyxy wykazaly szereg bledow w wykonaniu naszych blokow. Przez okres panowania poprzedniego zarzadcy przechodzily odbiory i przeglady budynkow w ktorych sa braki kominow nie normatywne mniejsze drzwi wejsciowe. Usterek wad jest sporo. Podobnie jakbi dwie kolejne wspolnoty prowadzimy odpowiednie postepowanie. Pozdrawiam Marcin

Moc prawna

Co prawda nie jestem z tej miejscowości ale śmieję się z takich "tabliczek" i regulaminów.
Cała ta tabliczka ma taką samą moc prawną jak powszechne zakazy gry w piłkę a dodatkowo autor pomysłu nawet się nie podpisał. Podejrzewam, że wstyd i lęk publicznego linczu mu nie pozwolił.
Teren na pewno jest wpisany w księgę wieczystą i wiadomo do kogo należy. Jak właściciel nie życzy sobie osób "obcych" to niech umieści informację o prywatności terenu i kto może z tego korzystać.
Daleko mam do Was ale przyznam plac fajny i chętnie "nie popartycypował" bym w jego utrzymaniu, co prawda nie ma tam, iż nie mogę z niego korzystać.
Alternatywy 4, to jak PRLowcy dochodzą do "władzy", żenada.

szkoda, że mamy takich sąsiadów...

... ale tak naprawdę boję się tego, że jak tak będziemy wychowywać nasze dzieci to co będzie za kilkanaście lat. Mieszkańcy Kolejowej odśnieżają więc zrobią tak samo i wprowadzą zakaz, mieszkańcy Zamkowej postawią szlaban i będą sprawdzać dowody...
Teraz może poważniej - opamiętajmy się, żeby dla kilku złotych rocznie robić aferę z dziećmi w roli głównej. Poza tym działanie takie jest zakazane prawem i nie sądzę, aby jakikolwiek zarządca taką tabliczkę powiesił. Tak więc myślę, że to samowola jakiegoś frustrata, który nie ma co robić... Wprowadzenie takiego zakazu jest złamaniem art. 32 Konstytucji RP i jest ścigane z urzędu (nawet jeśli ma to miejsce na prywatnym terenie). Jeśli zrobił to jednak administrator i jest uchwała zarządu wspólnoty to zmieniliście sobie administratora na "lepszego", który może Wam ufundować bardzo wysokie kary i odszkodowania. Wtedy będziecie "zadowoleni".

Na koniec opamiętajmy się bo jutro może być za późno... Nie dajmy się wyśmiewać innym...

Nadal nie ma odpowiedzi na

Nadal nie ma odpowiedzi na pytanie kto jest właścicielem, najemcą terenu...

co w tym dziwnego?

Naprawdę nie rozumiem oburzenia większości forumowiczów. Dlaczego my - mieszkańcy ulic: Komornickiej, Pałacowej, Koronnej i po części Kolejowej mamy płacić za utrzymanie placu zabaw, a inni korzystają z niego za free? Codziennie rano na plac zabaw przychodzi pani z ekipy sprzątającej, która sprząta zabawki, zmiata piach z chodnika i zbiera śmieci. Ponadto, zatrudniony jest pan, który kosi trawę, przycina krzaki, maluje ławki i naprawia popsute na placu sprzęty. Tym ludziom trzeba przecież za to zapłacić, więc w czym problem? Pomyślcie trochę o pracy innych ludzi, a potem komentujcie. Gdyby każdy dołożył do tego przysłowiową złotówkę nie byłoby problemu. Fakt, że Administracja powinna wystosować pisma do wszystkich mieszkańców i dokładnie ich o tej sprawie poinformować, ale to że inni powinni płacić jest dla mnie całkiem normalne.

a jednak dziwne?

Co w tym dziwnego? No właśnie ta sprawa jest dziwna i widać, że pieniądze biorą górę zdrowemu rozsądkowi, bo jakim trzeba być "człowiekiem", żeby innym dzieciom nie pozwolić się bawić na placu zabaw dla kilku złotych rocznie. Ja akurat nie zgadzam się z twierdzeniem, że pozostałe wspólnoty mają się dorzucać, bo dojdziemy do absurdu, gdzie zaraz mieszkańcy Kolejowej czy Zamkowej będą chcieli aby mieszkańcy Pałacowej i Komornickiej dokładali się np. do odśnieżania itd. Nie popadajmy ze skrajności w skrajność i proszę o zdrowy rozsądek. Wystarczy, że politycy dzielą społeczeństwo, nie róbmy problemów tak gdzie ich nie ma.

?

Nikt tutaj nie kwestionuje, że partycypacja w kosztach utrzymania tego placu jest ok. Oburzenie większości forumowiczów dotyczy debilnej tablicy, któa pojawiła się przy wejściu na ten plac. Nikt nigdy nie informował rodziców dzieci z Zamkowej, że muszą dorzucać się do puli. Odkąd istnieje zamkowa, dzieciaki bawiły się tam bez problemu i nagle po 5 latach bum!! Poza tym ktoś już napisał- rozchodzi się o jakieś złotówki rocznie na osobę. Trzeba być naprawdę zawziętym, aby wprowadzać takie zakazy w tak małych wspólnotach. Codziennie Zamkową przejeżdżają auta jadące w kierunku przychodni czy przedszkola. Smrodzą spalinami, hałąsują, zwiększają ruch. Nie pozostaje nic innego, jak postawić szlabany i zbierać myto. Szanujmy się nawzajem, a życie będzie dużo prostsze.

Pytania

To jest Wasz prywatny plac zabaw?
Czy tylko płacicie za jego utrzymanie?

I jeszcze jedno pytanie.
W Skórzewie jest nowe boisko do kosza. Mogę skrzyknąć paru sąsiadów, zatrudnić sprzątaczkę i pod pretekstem partycypacji w kosztach utrzymania zawłaszczyć to boisko?

W tej sprawie jest wiele niejasności i dlatego ważne jest żeby ktoś opisał jak właściwie wygląda sytuacja z Waszym placem.

Publiczny vs. prywatny

Oburzenie odnośnie treści na zamieszczonej tablicy jest zrozumiałe. Natomiast podstawowy problem jaki widzę to jest brak jednoznacznej informacji, że ten konkretny plac zabaw jest placem prywatnym a nie publicznym. Co więcej, przez lata dzieci z różnych części Dąbrówki a także innych miejscowości bez skrępowania korzystały z tego miejsca domyślnie zakładając, że jest to miejsce publiczne. Dopiero teraz, wskutek bardzo nierozsądnego komunikatu, okazało się że jest inaczej.

Plac zabaw usytuowany na nieruchomości należącej do wspólnoty mieszkaniowej nie jest, w rozumieniu prawa budowlanego, miejscem publicznym, a terenem prywatnym. Wykonanie placu zabaw na terenie należącym do wspólnoty mieszkaniowej nie wymaga zatem zgłoszenia właściwemu organowi nadzoru budowlanego, ani pozwolenia na budowę. [...] Utrzymanie placów zabaw należy do obowiązków właścicieli nieruchomości, a zatem wszystkie naprawy, kontrole są finansowane wyłącznie z funduszów wspólnoty. To przede wszystkim obowiązek konserwacji i naprawy urządzeń, corocznej kontroli przeprowadzanej przez specjalistę, wywóz śmieci oraz pielęgnacja zieleni.

źródło: link

Dla potwierdzenia można też sprawdzić wykaz miejsc publicznych na stronie dopiewo.pl (mapa). Widać zdecydowaną różnicę pomiędzy lewą i prawą stroną ul. Poznańskiej.

A zatem po raz kolejny można ewidentnie stwierdzić, że pomysł z taką tablicą jak na zdjęciu jest pomysłem zdecydowanie chybionym i szkodliwym. O mocy obowiązywania tego zakazu już wcześniej ktoś napisał. Powstaje też prawne zagadnienie jakie konsekwencje może ponieść osoba, która publicznie wkazuje palcem na "winnych całego zła". W cywilizowanym społeczeństwie ludzie dorośli nie załatwiają spraw w ten sposób.

Jako autorka tego wątku

Jako autorka tego wątku podkreślam że nie kwestionuję konieczności partycypacji. Chcę się tylko dowiedzieć na jakiej podstawie akurat moja ulice jest objęta zakazem - cała reszta mieszkańców dąbrówki, czy nawet chociażby okolicznych ulic - partycypuje ? nie sądzę. Zapis jest po prostu chory. Równie dobrze można było napisać "Złodziejom z Zamkowej i kolejowej wstęp wzbroniony". Może najpierw trzeba było nas poinformować, że ktoś oczekuje od nas tej partycypacji. Zrobiłabym to bez wahania. Przez 5 lat absolutnie żadnej informacji w żadnej formie na ten temat nie było!!! I to mnie tak wzburzyło.
Tak na marginesie - czy te osoby, które się oburzają na to, że ktoś nie płaci za utrzymanie placu pomyślały, że mieszkańcy nie posiadający dzieci a należący do danej wspólnoty również partycypują ale jakoś afery nie robią? Wszyscy na każdej ulicy płacą za części wspólne, z których korzystają WSZYSCY.

Plac

Tak jak już wspomniałem skoro na osiedlu Linea Gmina przejeła największy plac zabaw to dla czego na osiedlu Naszym wszystkich Wspólnot nie może tego zrobić z największym placem?
Koszt na Wspólnotę nie jest duży (~1400/rok) i gdyby nie stan na wiosne który kilku naszych sąsiadów zastało ( ja również) nie podnosilibyśmy tematu zmiany/negocjacji z dotychczasowa firmą sprzątającą. Odzew od ADM był dalece lekceważący dlatego odstąpiliśmy od partycypacji w kosztach a jednocześnie sami próbowaliśmy dowiedzieć się o możliwościach przejęcia placu przez Urząd. Wydaje się jednak że dla pracowników urzędu kilka telefonów to zbyt mało żeby zając się tym tematem.
Dlatego proszę aby pozostałe Wspólnoty również właczyły się w ten temat.
Tak dla informacji osób które zaraz będą heytowac ten pomysł.
Wszyscy mieszkańcy Wspólnot kupując mieszkania składali się również na wyposażenie placu jak również na utwardzenie dróg czy infrastrukturę podziemną. Uzbrojenie jest i gmina nie musie nic tu robić, stąd skoro płacimy podatki możemy oczekiwać choć minimum zwrotu tych podatków choćby w formie eksploatacji placu zabaw.
pozdrawiam
Marcin

nie tędy droga

Panie Marcinie.
Nie wiem jakiego macie zarządce - wygląda na to że bardzo kiepskiego, skoro pozwolił Wam na umieszczenie tablicy, która jest jawnym przestępstwem (nie wykroczeniem). Z tego co Pan pisał chcecie żeby gmina go przejęła to rzeczywiście kilka telefonów do urzędu nie wystarczy. Do tego jest potrzebna forma pisemna, bo przecież wiąże się to ze zmianą właściciela. Na początku roku było zebranie sołeckie na którym osobiście byłem lecz takiego tematu nie było. Gdzie wtedy był zarząd Waszej wspólnoty (zebranie było o godz. 18)? A teraz coś takiego? I dziwicie że spada na Was fala hejtu? Spada i jusze długo będzie spadać bo to co zrobiliście nie było normalne, a można to nazwać spokojnie "szczytem chamstwa". Postawcie się z drugiej strony i zobaczcie jak łatwo udało się Wam podzielić tak małą społeczność lokalną. A teraz chcecie aby pozostali mieszkańcy wywarli nacisk na gminę, skoro Wy nawet nie próbowaliście? Tak czy inaczej dziękuje za odpowiedź dlaczego tak się stało.

Z tego co wiem to w

Z tego co wiem to w przepisach jest tak że deweloper musi przeznaczyć jakiś procent zabudowy na cele rekreacyjne i nie może go zabudowywać. Najczęściej taki teren po zakończeniu inwestycji przekazywany jest do gminy. Chociażby dlatego żeby koszty utrzymania przeszły na gminę. Tak też dzieje się z wszelakimi instalacjami i drogami i chodnikami. Jeżeli tu też teren został przekazany gminie to nikt (nawet jeśli płaci za utrzymanie) nie może zabronić nikomu z tego placu korzystać. Jeśli natomiast plac został zbudowany w jakimś kolejnym etapie budowy i w jego kosztach budowy partycypowali konkretni mieszkańcy i nie został przekazany do gminy to są niejako jego właścicielami. Ale tu nieważne czy ktoś utrzymuje ten plac a ktoś za to nie płaci to i tak wszyscy którzy partycypowali w kosztach budowy mogą z niego korzystać...

Zero inteligencji emocjonalnej i przerost ambicji

A było tak
3/5 tatusiów zdecydowało bez pytania pozostałych 2 członków wspólnoty

Tak jak w sejmie skoro maja juz 3 głosy po co pytać pozostałych

Szkoda tylko ich dzieci

Także oby matki wychowały ich lepiej

Ale niestety rzadko jest tak ze ojciec jest inny światopoglądowo niż matka dziecka

Pewnie wynieśli to z domu

I tyle

Oby mieli honor i podali sie do dymisji

Proponuje tez sciągnąć tabliczki zakaz parkowania a takie tez są

Człowiek człowiekowi wilkiem

Czy Panowie

Czy Panowie którzy podjęli decyzję o montażu tej tablicy są na forum i mają cywilną odwagę przedstawić się z nazwiska?

:)

http://www.admpoznan.com.pl/images/stow1.jpg
:)
Może wykluczyli kolejową za brak pochwał w referencjach :)))

plac

Arj właśnie kiepskiego mieliśmy i z niego zrezygnowaliśmy , spójrz kilka postów wcześniej. To nie my to powiesiliśmy ale naszej wspólnoty zakaz dotyczy. Nam nigdy nie przeszkadzało ze korzystają wszyscy z innych placów również korzystają nasze dzieci.
To tyle wyślij zadzwon do gminy. Jeden telefon wiecej. Tu każdy może pisac co trzeba i jak.
Pozdrawiam
Marcin

konkrety

Teren należy do Nickla. Część wspólnot ma zawartą umowę dzierżawy z Nicklem. Plac administrowany jest przez firmę MATIJA z Dąbrówki na podstawie umów z częścią wspólnot. Kontaktowałem się w tym temacie z gminą i zostałem poinformowany, że teren może być administrowany (sprzątanie, pielęgnacja zieleni, przeglądy, naprawy)przez gminę z naszych podatków bez ponoszenia dodatkowych kosztów przez mieszkańców. Dodam, że Linea przekazała tereny placów zabaw do gminy i tam nie ma z tym problemu. Jest to ewidentnie temat do realizacji przez wybranych przez nas radnych. Osobiście zwrócę się do nich o pomoc w tym temacie i Was drodzy współmieszkańcy proszę o to samo.

OK zatem kierunek - gmina

OK zatem kierunek - gmina.
Również postaram się zadziałać.

Ale tam macie bajzel...

Ale tam macie bajzel...
W Skórzewie na osiedlach spółdzielni ławica-zachód sprawa własnościowa została załatwiona na poziomie spółdzielnia gmina a o budowanie placów zabaw, boisk do koszykówki, stołów do ping-ponga i innych radni z rejonu to się zabijali żeby mieszkańcom dogodzić :)

No tak

Ale tak jest w Skórzewie a w debilówce plują jadem...

Do Mark

pluje niewielka część mieszkańców np ty w swoim wpisie :)

Ale tak jest w Skórzewie a w debilówce plują jadem...

Zapewniam, że w Skórzewie

Zapewniam, że w Skórzewie jest nie lepiej.
Wszechobecny jad, ignorancja itp. to norma.
Normalni ludzie są też jednak i w Skórzewie i w Dąbrówce.

tablica zniknęła :)

W każdej społeczności są normalni ludzie i czarne owce. Dlatego alergicznie reaguję na zwroty typu: "ludzie z Dąbrówki są tacy czy sracy". Najważniejsze że zniknęła ta chora tabliczka - nie wiem czy to zasługa założyciela tego tematu, ale jeśli tak, to szczerze gratuluję :) Pozostaje jeszcze kwestia doprowadenia sprawy do końca, żeby to nieszczęsne 5 zł/rodzinę/rok nie wywołało kiedyś podobnej albo gorszej patologii.

zarząd wspólnoty

witam serdecznie,
jestem dumnym Tatą, mieszkańcem ul. Pałacowej i ciężko mi pojąć jak Tatusiowe z Zarządu Wspólnoty mogli zrobić to innym Dzieciom!! Skoro jednak tak się stało i lekką ręką wydatkowali pieniądze Wspólnoty na tabliczkę, to czy zostaną z tego rozliczeni??!! Uważam, że jeśli tak łatwo trwonią ciężko zbierane pieniądze to powinni teraz je zwrócić z własnej kieszeni, co nauczy myślenia. Nie wierzę w to, że nie można było się w tej sprawie porozumieć z pozostałymi Wspólnotami tym bardziej, że w każdej w przeważającym procencie mieszkają rodziny z dziećmi.
Mam jeszcze pytanie o osobę, o której ktoś wspomniał wyżej, a która kosi trawę i przycina krzewy na spornym placu zabaw - czy nie jest to jeden z Tatusiów będący członkiem Zarządu Wspólnoty od wieszania tabliczek? Jeśli tak to czy ten Pan działa na rzecz mieszkańców czy ADM?? Jest to ta jawny konflikt interesów!! czy ktoś ma informacje na ten temat?

kilka sprostowań

Szanowni Państwo,

Jestem jednym z członków Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Pałacowej 1, 3-10, 12 i Koronna 6, obok której znajduje się wspomniany powyżej plac zabaw.

Na wstępie fakty:
1) plac zabaw jest de facto TERENEM PRYWATNYM. Pomimo tego dostępu do niego żaden mieszkaniec wspólnoty nigdy nikomu nie bronił, a na którego utrzymanie składa się kilka okolicznych wspólnot (poza wspólnotą z ul. Zamkowej, która wg. mojej wiedzy odmówiła od razu)
2) dnia 24.03.2016r. firma "EM-DE" Zarządzanie i Administrowanie Nieruchomościami skierowała pismo do podmiotu odpowiadającego za utrzymanie placu zabaw - firmy Matia, wypowiadające umowę na świadczenie tego typu usług. Zgodnie z informacją w tym piśmie: "Występując jako zarządca nieruchomości Wspólnoty Mieszkaniowej położonej w Dąbrówce przy ul. Kolejowej 26, 28, 30 realizując postanowienia właścicieli lokali podjęte na zebraniu sprawozdawczym za rok 2015, wypowiadam umowę zlecenia [...] Umowa ulega rozwiązaniu z dniem 30.06.2016r."
3) w skład Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Pałacowej 1, 3-10, 12 i Koronna 6 wchodzi 5 osób, które z tego tytułu nie pobierają ŻADNEGO wynagrodzenia i pełnią swe funkcje w trosce o dobro CAŁEJ Wspólnoty, myśląc o innych i za innych, często poświęcając na tę rzecz swój cenny prywatny czas;
4) ani sama Wspólnota, ani Zarząd ww. Wspólnoty NIE PODEJMOWAŁ decyzji o wywieszeniu tabliczki o takiej treści. Wiem, że część z członków dowiedziała się post factum, m.in. przeglądając to forum, a część konsultowała taką formę działania z firmą ADM, która ma z Wspólnotą podpisaną umowę na zarządzanie nieruchomością wspólną i z tego tytułu otrzymuje odpowiednie wynagrodzenie.

Teraz napiszę coś od siebie i to jest moje prywatne zdanie:
Miejsca takie, jak plac zabaw uważam za dobro wspólne, wykraczające dużo dalej, aniżeli granice naszych wspólnot. Sam mam dzieci i wręcz cieszy mnie to, kiedy mogą pobawić się z innymi rówieśnikami, dlatego nigdy nie broniłbym dzieciom dostępu do jakiegokolwiek takiego miejsca, jak plac zabaw. Pomysł z pwieszeniem tablicy o takiej treści uważam (delikatnie mówiąc) za kiepskie rozwiązanie, które było (wg. mojej wiedzy) inicjatywą innych wspólnot, a wykonawstwem naszego Zarządcy.
Z drugiej jednak strony muszę dbać o interes mieszkańców mojej wspólnoty, bowiem logicznym jest, że jeśli jeden rezygnuje z dbania o dobro wspólne, to z automatu wzrastają koszty wszystkim tym, którzy o to dobro dalej chcą dbać. Każdy w sprawozdaniu finansowym jest w stanie zobaczyć, ile to kosztowało w poszczególnych latach naszą wspólnotę. Każdego roku jest nieco więcej, co raczej jest zrozumiałe. To są nasze pieniądze. Najwyraźniej mieszkańcy ul. Zamkowej i Kolejowej doszli do wniosku, że... ???
Co by było, gdyby wszystkie wspólnoty zrezygnowały z dbania o plac zabaw? Hmmm??? Proponuję przejechać się np. na dawny stadion Warty Poznań, przy ul. Bema...

Na pewno powinniśmy porozmawiać, jak dorośli. Wiem, że każdy ma swoje sprawy, ja także, ale jeśli tego nie zrobimy poszkodowane będą m.in. nasze dzieci. Pomysł z przekazaniem tego terenu do gminy jest wariantem wartym rozważenia.

Więcej w tym temacie nie zamierzam tutaj zabierać głosu. Są inne miejsca na prowadzenie tego typu rozmów.

Pozdrawiam

A u nas w Skórzewie... :-)

A u nas w Skórzewie sąsiedzi z kilku ulic co roku tradycyjnie spotykają się razem na grillu z tańcami do północy, każdy przynosi co tam ma/chce i dzieli się z innymi. Im bardziej się poznajemy, tym bardziej się lubimy. I to buduje prawdziwą wspólnotę. Naśladownictwo nie wzbronione :-)

Kinder platz

Ależ ludzie potrafią zrobić z igły widły ja pierdziu .... take rzeczy Pane to tylko w Polszy naszej ukochanej .

Ale Skórzewo to nie Debilówka

Ale Skórzewo to nie Debilówka, gdzie nasprowadzali się wszechwiedzący i wszystko chcący.

...

Widzę, że kolejny raz żal d... ściska, rzeczywiście w zatłoczonym, pełnym samochodów i (zimową porą) smrodu z kominów Skórzewie jest fantastycznie. Nie mówiąc już o całkowitej kulturze i braku awantur, o czym świadczy chociażby niedawny wątek "Przeprosiny".

Krzysiu, widzę ze prawda w

Krzysiu, widzę ze prawda w oczy kole. Wszędzie są ludzie nieogarnięci,ale Debilówka pod tym względem wygrywa. I nie sądzę żeby było się czym chwalić.

Moreno

Wpadnie taki piernik na forum i obraża. Kolejny "badacz" społeczności z wiedzą o wszystkim i wszystkich. Jeśli reprezentujesz Skórzewo, to średnie mu wystawiasz świadectwo jako mieszkaniec. Zachowanie godne rasowego trola.

basia.k-ch

Czy takie tradycyjne spotkanie zakończyło się właśnie na ulicy Malinowej 37? Od wczesnego popołudnia do niedzielnego poranka pół osiedla było zmuszone wysłuchiwać bogatego repertuaru pijackich wrzasków, prostackich wulgaryzmów i raczej skromnych damskich protestów. Jeżeli to ma być gminny wzorzec sąsiedzkiej integracji, to chyba lepiej zrezygnować z naśladownictwa albo poszukać choć odrobinę mniej prymitywnego sposobu budowania wspólnoty.

Mylisz się dżordż , po prostu

Mylisz się dżordż , po prostu widzę i nie tylko ja,co dzieje się w debilówce a wy mieszkańcy chyba wszystkie rozumy pozżeraliście. Większość to przybłędy z różnych części Polski,nie nauczeni pokory a wszystko chcący i wymądrzający się nowobogaccy. Ty również nie potrafisz przyznać racji komuś z boku. Podejrzewam,że jest ci po prostu wstyd.

Płatny plac zabaw?

Nie wiem dlaczego większość jest oburzona taką tabliczką. A oburzenia typu "jak można to zrobić dzieciom" są dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Za chwilę osoby, które wypisują takie rzeczy będą czuły się oburzone faktem pobierania opłat przez wszelkiego rodzaju parki rozrywki i zabaw dla dzieci. Przecież jak to możliwe, że dziecko nie może wejść bezpłatnie na teren parku zabaw? Skandal. Drodzy Rodzice, płaci się za pewien poziom placu zabaw, za jego czystość i porządek. To są sprawy, które (niestety) za darmo się nie rozwiążą. Bo wątpię aby znalazł się rodzic, który codziennie wieczorem przyjdzie i ogranie plac zabaw.

Do Josepha

Nie, Słonko, to nie Malinowa. I można bez "pijackich wrzasków i prostackich wulgaryzmów", tudzież przeszkadzania sąsiadom (działka duża, sąsiedzi zaproszeni).

moreno

Dziękujemy Ci za wnikliwą analizę socjologiczną mieszkańców gminy i wypowiedź tak wiele wnoszącą do tematu wątku.

do moreno

Niezły z Ciebie frustrat drogi moreno: debilówka, przybłędy, nie nauczeni pokory a wszystko chcący, wymądrzający się nowobogaccy... I to wszystko w tak krótkiej wypowiedzi :) I mi ma być wstyd? Po raz kolejny jesteś najlepszą wizytówką Skórzewa.