Forum Gminy Dopiewo jest wyłączone, dostęp jedynie w celach archiwalnych. Dziękujemy, że byliście z nami ponad 12 lat :)

Szczera prośba do włascicieli czworonogów

Witam wszystkich!

To mój pierwszy post na forum (w sumie z jego powodu postanowiłem w końcu się tutaj zarejestrować ;) ).

Chodzi o dość kontrowersyjną sprawę psów, smyczy i kagańców.

Chciałbym prosić wszystkich właścicieli czworonogów (szczególnie tych większych psiaków) o zwracanie uwagi od czasu do czasu na otoczenie podczas spacerów z pupilami.

A o co właściwie chodzi?

Otóż podczas rozmów z sąsiadami posiadającymi małe dzieci bardzo często temat ten nam nawraca - chodzi o sytuacje gdy rodzice (najczęściej same mamuśki) idą z dzieckiem w wózku a właściciele czworonogów albo trzymają swojego czworonoga na luźnej smyczy podczas mijania innych albo pies biega spuszczony w ogóle.

Wiadomo, większość z właścicieli zna swoje zwierzaki i wie że dany osobnik jest przyjacielski itp. ale coraz więcej się słyszy o atakach (nie w okolicy ale w ogóle w Polsce) zwierząt na dzieci - mimo że wcześniej właściciele uważali swojego pupila za nieagresywnego - to są jednak koniec końców zwierzęta i nigdy nie wiadomo co danemu osobnikowi "nie przypasuje".

Dlatego bardzo proszę, zwracajmy więcej uwagi podczas spacerów na bezpieczeństwo swoje i innych - szczególnie dzieci.

Pozdrawiam!

Podpisuję się

Podpisuję się pod prośbą ja i mój duży pies. Niektórzy spacerowicze są mocno oburzeni jak się im zwraca uwagę, żeby zapięli psa na smycz.

Jestem za!

Ja również się podpisuję pod prośbą. Przy okazji proszę, aby właściciele swoich zwierzaków pamiętali o kagańcach. Naprawdę, bezpieczniej się czuję kiedy widzę takiego zwierzaka z kagańcem. Faktycznie, często się spotyka zwierzaki na niestety luźnej smyczy,gdzie zwierzak często idzie kilkadziesiąt cm lub nawet kilka metrów przez swoim właścicielem. Pamiętajmy, że w naszej wsi jest bardzo dużo małych dzieci, gdzie często zwierzak jest większy od nich i nie wiadomo co on za chwilę zrobi.

Czytam i się zastanawiam,

Czytam i się zastanawiam, skąd ten komentarz. Kaganiec dla psa? Dlaczego? Na jakiej podstawie? Zakuć psy w kagańce? Moje psy rzeczywiście chodzą na luźnej smyczy kilkadziesiąt centymetrów przede mną. W czym jest problem? Mam je trzymać bezpośrednio za obrożę? Nie pisze tego złośliwie, tylko chcę Pani uzmysłowić jakie głupoty Pani wypisuje i jak idealnie wpisuje się w stereotypy, które kwalifikują psy do grupy zwierzęcych nieobliczalnych drapieżników. Pomyślmy zanim coś napiszemy. Psy na smyczy? Jasne. Uwaga na dzieci? Jasne. Pozdrawiam wszystkie wyluzowane mamy z dziećmi, które pozwalają swoim pociechom poznawać świat, a które nie jeden raz moje bulteriery czule polizały.

Wszystkie psy są przyjazne i

Wszystkie psy są przyjazne i przytulaśne szczególnie te z wiadomości które okaleczają i zagryzają na śmierć dzieci i dorosłych. Nie bądźmy lekkomyślni. Są ludzie którzy nie mieli nigdy psa i po prostu się ich boją i myślę że warto to uszanować a nie na siłę w przestrzeń publiczną pakować swojego słodkiego pieska. Warto postawić się czasami w skórze innego człowieka.
Tak na marginesie myślę że dużo łatwiej poznaje się świat z kompletem palców i bez dziury w twarzy.

Pozdrawiam

Nic dodać nic ująć...

Nic dodać nic ująć...

Brawo za tę wypowiedź :-)))!

Brawo za tę wypowiedź :-)))! Rozumiem bojących się rodzicieli o swoje pociechy, ale nie wpadajmy w jakieś skrajności! Z jakiej racji zakładać psu kaganiec skoro nie gryzie i się nie rzuca??? Dodam, żeby nie było, bo zaraz będzie atak polskim zwyczajem, że ja swojego psa prowadzam na smyczy, a jak tylko zbliża się dziecko trzymam na krótkiej smyczy przy sobie pomimo, że wiem, że mój pies nigdy krzywdy nikomu nie zrobił i należy do rasy wyjątkowo łagodnej, kochającej wręcz dzieci. Są jednak rodzice, którzy po upewnieniu się, ze pies nie jest groźny, a właściciel psa wyraża zgodę na jego pogłaskanie (tak, tak drodzy rodzice) pozwalają swoim dzieciom bez strachu poznawać otaczający je świat :-). I to jest fajne :-). Każdy rodzic ma prawo sam o tym decydować, jak i prawo chodzenia po chodniku ze swoimi psami mają inni. Oby jednak jak najmniej takich rozhisteryzowanych mamusiek, jak jedna taka pani, która na widok mojego niewielkiej postury psa, trzymanego na smyczy zaznaczam i to krótkiej jadąc z wózkiem z daleka krzyczała, żeby tego psa trzymać... Nie wiem już za co w tym momencie??? Może za uszy i oczy, żeby nie słyszał i nie widział tego cyrku :-))). Pani się bała, żeby dziecko się nie przestraszyło jakby pies podskoczył :-))). Hm... Zastanawiam się czy nie przeszkadzają jej ptaszki na drzewie, bo co się stanie jak podskoczą i odfruną :-)? Współczuję temu małemu :-)

Popieram jako spacerująca z psem

Popieram, zwłaszcza to aby inni spacerujący trzymali psy na smyczy nie tylko gdy w pobliżu są dzieci ale i inne psy. Zbam swojego psa, jest nieagresywny w stosunku do ludzi ale jak widzi gdy obcy pies do niego podchodzi i się boi... I wtedy może zareagować agresją i ugryźć obcego psa. Ostatnio miałam taką sytuacje gdzie mój pies był na smyczy a z naprzeciwka szedł pan z psem spuszczonym ze smyczy i gdy poprosiłam go o zapięcie psa ogromnue się zbulwersował.... Nie wiem czy to taki problem przytrzymać na chwile psa na czas wymijania się... Będzie pusto na drodze to przecież może go wypuści ponownie.

wyprowadzanie psa

Mieszkańcy gminy Dopiewo mogą czuć się szczęściarzami z powodu bardzo liberalnych przepisów dotyczących wyprowadzania psów na spacer.
W linku poniżej uchwała rady gminy rozdział 6.
http://www.zukdopiewo.pl/index.php?id=31
W Polsce chyba w Gdańsku są najbardziej restrykcyjne przepisy.
W linku poniżej uchwała rady miasta też rozdział 6.
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&sour...

Jak zauważymy w Gdańsku powinniśmy wyprowadzać psy na smyczy i w kagańcu a w gminie Dopiewo tylko ale i obowiązkowo na smyczy.
Warto dodać że po pupilu należy posprzątać i że pola w gminie Dopiewo są terenami prywatnymi i nie ma pozwolenia na wchodzeniu na ich teren ani wyprowadzaniu na nich psów.

Pozdrawiam

Teraz tylko pozostaje być

Teraz tylko pozostaje być szczęśliwym, że nie mieszkamy w Gdańsku...z jednej strony, z drugiej ludzie w 3-mieście są bardziej liberalni niż uchwały ich miasta. Nie widziałam tam nigdy psa w kagańcu. Dzięki Endriu za przypomnienie, że trzeba sprzątać po psie. Taki nauczyciel zawsze w gminie potrzebny :-)

Po coś te wszystkie przepisy

Po coś te wszystkie przepisy powstają. Myślę że gdyby wszyscy się do nich stosowali było by bezpieczniej i czyściej. Warto spojrzeć na sprawę nie tylko z perspektywy posiadacza psa tylko szerzej bo wydaje mi się jednak że osób nie posiadających szczekających czworonogów jest więcej. Albo trzeba tych przepisów przestrzegać albo lobbować za ich zmianą i to logicznie uzasadnić bo przecież nie są one tworzone bez przemyślenia.
Może Tobie nie trzeba przypominać o sprzątaniu ale na pewno większość ludzi po swoich pupilach nie sprząta. Jestem przekonany że im więcej ludzi będzie zwracało uwagę na łamanie przepisów tym będzie bezpieczniej bo jeżeli coś ignorujesz to dajesz na to społeczne przyzwolenie i ludzie stają się coraz bardziej bezczelni...
Miłego dnia :)

koty

To ja mam apel do wszystkich właścicieli kotów , proszę je trzymać na smyczy bo wszędzie łażą, srają i sikają.

Coś w tym jest.

Coś w tym jest.
Z mojej strony mogę powiedzieć że nasza kotka jest wysterylizowana i załatwia się tylko do kuwety w domu.

Mam psa dużego, rasy

Mam psa dużego, rasy spokojnej. Zawsze jest na smyczy !!! Kagańca w wiejskim fyrtlu nie zakładam. Panuję nad psem. Ale szlak mnie trafia jak wielokrotnie słyszę od wszelkiej maści " tatusiów i mamuś " - cyt: " ... jaki ładny piesek idź synuś/córuś pogłaskaj go... " lub co gorsza z małym dzieckiem na siłę podchodzą do psa !!
Wielokrotnie zwracałem uwagę tym " tatusiom i mamusiom " by nie podchodzili z dzieckiem do psa - zawsze jest zdziwienie i głupie komentarze w typie " a co taki łagodny piesek może dziecku zrobić ? "
Zatem nie w każdym przypadku winnym złych zdarzeń jest właściciel psa poprzez jakieś zaniedbanie!

Racja. Pies nawet super

Racja. Pies nawet super wychowany może zareagować inaczej niż się spodziewamy i właściciel niczemu winny.
Lepiej dmuchać na zimne.

Porządki

Witam wszystkich właścicieli czworonogów ,tatków i mamusie.Obserwuje od dłuższego czasu jakie zaistniały porządki na naszym osiedlu .Mieszkają tu różni ludzie którzy zjechali się z okolic Poznania i nie tylko.Urodziliśmy się niemalże wszyscy w tym samym kraju, ale jak wszyscy mamy różne :zdanie, wychowanie i kulturę.Jedni zarzucają że psy brudzą więc ktoś postanowił postawić kosze do odchodów psich, ale już nie zorganizował osoby ,która te kosze posprząta.Mam jeszcze Apel do Rodziców uczcie dzieci wyrzucać opakowania po słodyczach ,butelki plastikowe i szklane do kosza,bo jeżeli wy tego nie zrobicie to będą tacy sami jak Wy.Przykładem chociaż są butelki po piwie i tzw MAŁPECZKACH. Tego ziemia nie wchłonie. Z Pozdrowieniami Wasz Obserwator

teraz ja cos powiem

tzn o co tutaj tak na prawdę się rozchodzi w szczególe ?

Koty na smyczy

Witam czekam na koty na smyczy łażące gdzie chcą na posesjach ogrodzeniach i faktycznie srają gdzie chcą
więc dajcie sobie spokój z psami ! właściciel powinien mieć kontrole nad psem i nie musi to być smycz i kaganiec tak samo jak nad dziećmi tyle w temacie