Forum Gminy Dopiewo jest wyłączone, dostęp jedynie w celach archiwalnych. Dziękujemy, że byliście z nami ponad 12 lat :)

Co to za działka ma być oddana przez zasiedzenie p. Dobrowolskiej?

Ranczo powraca

Sprawa jest dość ciekawa i wielowątkowa ;) Myślę, że podobnie jak wcześniejsza historia o konikach w Dopiewcu, również i ta historia będzie że tak powiem "nośna". Prawdopodobnie informacja o próbie pozyskania gminnego gruntu przez zasiedzenie pojawi się niebawem w Pulsie Gminy, więc poczekajmy na pogłębienie tematu.

Zasiedzenie w Pulsie

Pojawił się tekst w Pulsie (link) dotyczący powracającego tematu działki 202 w Dopiewcu, który został wywołany przy okazji dyskusji na temat potrzeb szkoły podstawowej w Dopiewcu w trakcie ostatniego zebrania wiejskiego.

Z artykułu dowiemy się, że trwa sądowa próba przejęcia części tej ponad dwuhektarowej działki na własność przez byłą wójt i jej rodzinę. Całkiem niedawno te same osoby, korzystając z przywilejów nadanych na mocy Karty Nauczyciela, urządziły na wspomnianej działce hodowlę koni. Temat trafił nawet pod obrady komisji rewizyjnej RG Dopiewo. Pamiętam jeszcze wypowiedzi byłej wójt z komisji odnośnie hodowli koni na dz. 202 i przyznaję, że kolejny krok czyli próba przejęcia gminnej (szkolnej) ziemi na swoją własność wprawia mnie w nie lada osłupienie.

PS. Dla wielu osób pojęcie "zasiedzenie" może niewiele mówić. Jest to dość specyficzny, prawnie dopuszczalny sposób nabycia prawa własności wskutek upływu czasu. Może to nastąpić zarówno w złej, jak i w dobrej wierze. Więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasiedzenie

Link

Dla porządku wklejam link bo jak widzę uległ zmianie:
http://old.pulsgminy.pl/dzialka-202-w-dopiewcu-kon...

zasiedzenie

Mam nadzieję że to nieprawda. Pomimo że dokonania pani wójt oceniam negatywnie to nie przypuszczałem że można się do czegoś takiego posunąć. Pani Dobrowolska dołącza takim postępowaniem do pana Przestackiego i oboje powinni być publicznie napiętnowani za swoje ostatnie działania.

Posiadacz samoistny czy zależny?

Wklejam fragment ze strony:
http://samorzad.infor.pl/sektor/zadania/zarzadzani...

Należy pamiętać, że w sprawach o zasiedzenie wnioskodawca – posiadacz nieruchomości, który dąży do jej zasiedzenia, ma ułatwione zadanie. Ponieważ zgodnie z art. 339 k.c. domniemywa się, że posiadanie ma charakter posiadania samoistnego. Gmina w toku postępowania o zasiedzenie powinna obalić to domniemanie, przedstawiając dowody na to, że posiadanie wnioskodawcy w sprawie o zasiedzenie wcale nie miało charakteru posiadania samoistnego – właścicielskiego. Dodatkowo gmina może wykazywać, że posiadacz władał nieruchomością za zgodą gminy, a więc posiadanie miało charakter posiadania zależnego.

Posiadacz samoistny nie traci posiadania przez to, że oddaje drugiemu rzecz w posiadanie zależne (art. 317 k.c.). Możliwa jest taka sytuacja, gdy władztwo nad rzeczą będzie równocześnie przypisywane posiadaczowi samoistnemu (w tym przypadku właścicielowi – gminie) oraz posiadaczowi zależnemu. Gmina jako właściciel ma bowiem prawo oddać swoją nieruchomość innej osobie w posiadanie zależne, np. w dzierżawę czy użytkowanie. To, że gmina osobiście nie „pielęgnuje” działki, a robi to ktoś inny, nie oznacza jeszcze, że gmina przestaje być samoistnym posiadaczem nieruchomości. Gmina w sprawie o zasiedzenie powinna więc wykazać, że wnioskodawca, nawet jeżeli wykonywał pewne czynności względem nieruchomości, jak np. ogrodzenie działki płotem, sadzenie roślin, posadowienie murowanego grilla itp., to działał jako posiadacz zależny, ponieważ wiedział, że to gmina jest podmiotem decyzyjnym w sprawach nieruchomości.

Jeżeli dobrze rozumiem wypowiedź wójta Napierały w Pulsie Gminy to z wnioskiem o zasiedzenie wystąpiło kilka osób bo każda z nich zajmowała nie więcej niż 0,25 ha nadane z na podstawie art. 56 Karty Nauczyciela. Link do ustawy:
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820...

Były już podobne sprawy w polskich sądach więc nie bardzo rozumiem o co idzie pani Dobrowolskiej - przecież miała wiedzę na jakich zasadach ona oraz pozostali wnioskodawcy uprawiają gminną ziemię - więc jak tu mówić o charakterze posiadania samoistnego–właścicielskiego. W mojej ocenie mamy tutaj do czynienia z posiadaniem zależnym, w oparciu o ustalone wcześniej zasady.

Obawiam się, że argumentacja wnioskodawców polegać będzie na wykazaniu, że wspomniane grunty nie były nadane na podstawie art. 56 KN. Pytanie więc czy gmina jest w stanie to odpowiednio przekonująco obalić. Jeśli bowiem nadanie takie miało miejsce więcej niż 30 lat temu to mogą się pojawić problemy z odnalezieniem dokumentacji. Zwłaszcza, że jednym z wnioskodawców o zasiedzenie jest osoba pełniąca czteroletnią funkcję wójta, która miała pełny i nieograniczony wgląd w dokumentację gminy.

Gdyby zatem sąd uznał, że wnioskodawcom przysługuje prawo do posiadania tych gruntów, to otworzyłoby to drogę dla pozostałych emerytowanych nauczycieli, którym przekazano przywilej użytkowania ziemi na podstawie Karty Nauczyciela. Nietrudno sobie wyobrazić, że oznaczałoby to (nie tylko dla naszej gminy) utratę publicznych gruntów na rzecz osób prywatnych, których intencje wydają się być co najmniej dyskusyjne.

30 lat

Jeśli bowiem nadanie takie miało miejsce więcej niż 30 lat temu to mogą się pojawić problemy z odnalezieniem dokumentacji. Zwłaszcza, że jednym z wnioskodawców o zasiedzenie jest osoba pełniąca czteroletnią funkcję wójta, która miała pełny i nieograniczony wgląd w dokumentację gminy.

Kwestia nadania w oparciu o kartę nauczyciela to kompetencja dyrektora szkoły, także jeśli chodzi o dokumentację to należałoby raczej zajrzeć w archiwa szkolne. Ale tutaj trzeba sobie zdać sprawę kto przez lata piastował funkcję dyrektora i nadal w niej mieszka. Do tego jeszcze osoba pani sekretarki. W tym kontekście nietrudno domniemywać, że gmina może być na kiepskiej pozycji jeśli wnioskodawcy będą na tyle mocno zdeterminowani, aby ten grunt przejąć poprzez zasiedzenie. To tyle w kwesti formalnej. Pozostaje jeszcze kwestia etyki i ogólnie pojętej przyzwoitości. Tutaj pani była wójt otrzyma najpewniej negatywną ocenę społeczną, ale najwyraźniej nie stanowi to dla niej powodu do odczucia dyskomfortu psychicznego.

nie dbala jako wójt, ale po pracy jednak dbała jako prywatna os.

Sporna działka po której biegały koniki, wtedy mówiono że to grunt oddany w uzytkowanie z tytułu Karty Nauczyciela, a teraz aktualnie gdy Pani Zofia juz wójtem nie jest twierdzi ze Gmina o grunt nie dbała
to sama nie dbała????
Pani Zosiu gdzie konsekwencja????
była pani przeciez wójtem!
Ale jednozesnie pani twierdzi, że pani prywatnie jednak dbała o ten grunt i nalezy się uwłaszczenie, stad pani wniosek o zasiedzenie
to dbała pani po urzedowaniu jako wójt, a w czasie pracy jako wójt juz nie???
to sie nazywa dwubiegunowosc, jedna osoba, i dba i nie dba ;-)

Cenzura?

Na stronie Pulsu Gminy, w komentarzach do artykułu "Działka 202 w Dopiewcu, koniki i inne" pojawiła się informacja pani redaktor naczelnej:

Tekst oraz komentarze po nim zostały zmienione i częściowo ocenzurowane. Zwrócono się do nas z żądaniem ich usunięcia. Mogły naruszać czyjeś dobre osobiste.

O ile mnie pamięć nie myli to pani była wójt i jednocześnia radna powiatowa PIS jest na obecną chwilę osobą publiczną a konkretnie radną powiatu poznańskiego. Wszystko co dotyczy starego/nowego tematu działki 202 i wybiegu koni, ze względu na kontrowersje z tym tematem związane, kojarzy się bezpośrednio z tą osobą. Oczywiście można sobie zażądać usunięcie całego internetu :) ale ludzkiej pamięci usunąć tak łatwo się nie da, a czyszczenie umysłów jeszcze nie zostało zapisane w żadnej ustawie. Ale kto wie... ;)

Niewątpliwie ciekawe będzie jak do tematu zasiedzenia podejdzie sąd. Dobrze gdyby lokalne i nie tylko lokalne media zajęły się tym tematem, bo jak nie patrzeć dotyczy to publicznego gruntu, co do którego plany ma społeczność szkolna.

trzeba się cieszyć

trzeba się cieszyć że Dobrowolska nie była wójtem przez 2-3 kadencja bo gotowa by była ratusz przez zasiedzenie przejąć.

Ot cała prawda o tym pisowskim ludzie i o "dobrej zmianie"

Cała ta sprawa jest faktycznie bulwersująca

Cała ta sprawa jest faktycznie bulwersująca. Dla przypomnienia: pani Z. Dobrowolska w latach 1980-2005 była dyrektorem szkoły w Dopiewcu. Następnie przez 4 lata jako radna pełniła funkcję przewodniczącej rady gminy. Potem była przez 4 lata wójtem a teraz jest radną powiatu poznańskiego. W czasie tych ośmiu lat kiedy była radną i wójtem w gminie, dyrektorem szkoły była siostra pani ZD. Czyli ZD jest to osoba o doskonałej wiedzy odnośnie tego kto jest właścicielem gruntu oraz w jaki sposób był on gospodarowany. Opisaną w Pulsie próbę pozyskania tej działki jako zasiedzenie oceniam zdecydowanie negatywnie.

Kontrowersje odnośnie zasiedzenia cd.

Temat został podjęty w Głosie Wlkp.

W marcu mieszkańcy gminy Dopiewo dowiedzieli się o sprawie, jaka teraz toczy się przed sądem. Była dyrektor szkoły we wsi Dopiewiec, gminna radna, wójt poprzedniej kadencji, kandydatka do Sejmu startująca z list PiS, a dziś radna powiatu poznańskiego wystąpiła do gminy z prośbą o nadanie jej i osobom z nią związanym około hektara gruntu. Wniosek motywuje zasiedzeniem.

Całość: link

reputacja spada

no proszę, Głos się również zainteresował
sprawa jest naprawde sliska
kiepsko to wyglada, że tez pani była wójt chce tak sobie psuc reputacje o hektar ziemi na marchewki

Radna PiS nie lubi Polsatu?

Serial "Zasiedzenie" nadal trwa. Nie jest niestety publikowany na żywo w TV Leszno, ale zainteresował się nim Polsat News.

Puls Gminy informuje:

Sędzia pozwolił rejestrować przebieg rozprawy audio i video, pomimo sprzeciwu „Wnioskodawców”. Na sali byli także dziennikarze i kamera telewizji Polsat News.

Na rozprawie zeznawały kolejno: Barbara Lizakowska, HG, J D.- P.

Rozprawa trwała ponad 2 godziny. Sędzia wyznaczył kolejny termin rozprawy na 20 lipca.

Więcej:
http://www.dopiewo.pulsgminy.pl/gd/72

"Byłe dyrektorki nie zgadzają się na salę gimnastyczną"

Wrzucam link do materiału Polsat News - początek od 20:32:
http://www.polsatnews.pl/wideo-program/20160609-wy...

Najbardziej ujmujący jest uśmieszek pełnomocnika radnej PIS (byłej wójt), który z rozbrajającą szczerością stwierdza że przecież gmina musiałaby mieć jakieś dokumenty odnośnie nadania gminnej ziemi z karty nauczyciela... :)

Oczywiście starym zwyczajem poszedł straszak - w efekcie czego standardowe nazwiska zostały zamazane w Pulsie Gminy. Niemniej serwis archiwizujący archive.is zdążył zaindeksować oryginalną treść.

Żal mi trochę

Żal mi trochę pani Zofii bo mieszkam w Dopiewcu i tutaj każdy wie kto pociąga za sznurki w tej sprawie o działkę szkolną. Przecież z oświadczeń majątkowych wiadomo że obecna radna powiatowa nie jest biedna i ma za co żyć. Czy warto tracić resztki zaufania na emeryturze? Nie wydaje mi się.

Koń jaki jest – każdy widzi

Ciąg dalszy w temacie koników i zasiedzenia działki 202 w Dopiewcu. Źródło: Czas Dopiewa 6/2016.

Redakcja Polsatu wysłała 8 czerwca 2016 r. do naszej Gminy wóz satelitarny. Ekipa telewizyjna odwiedziła Sąd Okręgowy w Poznaniu, gdzie odbyła się kolejna rozprawa, dotycząca działki nr 202 w Dopiewcu. [...] Działka oświatowa, której sprawa dotyczy, była użytkowana przez członków rodziny wnioskodawczyń od lat 60. O sprawie zrobiło się głośno przy okazji tzw. „afery końskiej”, związanej z wykorzystywaniem działki oświatowej do wypasu koni przez osoby nie związane z gminną oświatą. Gmina Dopiewo nie podziela stanowiska wnioskodawczyń, jakoby dojść miało do zasiedzenia. Chciałaby odzyskać sporny grunt, by móc go wykorzystać w przyszłości na rozwój bazy szkolnej. Racje prawne rozstrzygnie sąd. W przypadku przejęcia działki oświatowej przez osoby fizyczne możliwości rozwoju bazy placówki ulegną ograniczeniu. W kontekście powiązań oświatowo-samorządowo-rodzinnych wnioskodawczyń wnioskowanie o przejęcie działki oświatowej z powodu zasiedzenia trudno uznać za etycznie obojętne. Koń jaki jest – każdy widzi...

PS. Szperałem w sieci ale nie mogę odnaleźć - było swego czasu nagranie z komisji rewizyjnej RG gdzie jeszcze jako wójt pani ZD opowiadała o wybiegu koników, które korzystały z przywilejów karty nauczyciela. Jak ktoś ma link do tego nagrania to będę wdzięczny za udostępnienie.

A ci znowu swoje

To uparte towarzystwo jest. Byle do celu nie ważne jakim kosztem. Do zbioru słów kluczowych owianych złą sławą czyli prakseda, ogrodzenie pod prądem, jan doopiewski, art. 212, audyt dołączyć można teraz zasiedzenie. Ciekawe co będzie następne!

Wniosek oddalony w I instancji

20 lipca odbyła się rozprawa w Sądzie przy ul. Kamiennogórskiej ws. zasiedzenia fragmentu działki nr 202 w Dopiewcu. Sąd wniosek o zasiedzenie oddalił.

źródło: link

Trzeba podkreślić, że to decyzja sądu pierwszej instancji. Stronom przysługuje odwołanie się od tej decyzji, co wydaje się dość prawdopodobne zważając na zaangażowanie trzech pań wnioskodawczyń tak zaciekle walczących o zasiedzenie szkolnej działki (tj. była wójt gminy Dopiewo z córką i siostrą - byłą dyrektorką szkoły).

Na rozprawie stawili się: Pełnomocnik wnioskodawczyń (spóźniony), Pełnomocnik Gminy Dopiewo, przedstawiciele lokalnej prasy i Rady Rodziców szkoły podstawowej w Dopiewcu. Wnioskodawczynie Z.D; H.G.; J.P.D. się nie stawiły.

Po 20 minutach rozprawy Sąd przedstawił szczegółowe postanowienie o oddaleniu wniosku o zasiedzenie samoistne ww. działki. Sędzia jednoznacznie stwierdził, że w postępowaniu dowodowym nie wykazano, że Wnioskodawczynie miały prawo do zasiedzenia samoistnego, co potwierdzały złożone dokumenty i zeznania świadków.

Sędzia przedstawił w punktach fakty, na podstawie których podjął taka decyzję. Wskazał także na aspekt społeczny:

- (…) Rola Sądu polega także na kształtowaniu świadomości prawnej społeczeństwa i kształtowaniu prawidłowych postaw. – Mówił w uzasadnieniu Przewodniczący Tomasz Silbernagel - Postępowanie ma także cel społeczny, jeśli chodzi o kwestię edukacyjną itd. Mając na uwadze funkcje publiczne jakie pełniły Wnioskodawczynie (…) oraz jednocześnie znaczenie dla społeczności lokalnej zapewnienia prawidłowego funkcjonowania szkoły podstawowej, w tym ewentualnej rozbudowy, trzeba tu stwierdzić, że postępowanie budzi co najmniej wątpliwości natury moralnej i etycznej. To w pełni uzasadnia zainteresowanie sprawą społeczności lokalnej oraz poziom emocji społecznej towarzyszący sprawie jest zrozumiały. (…)

źródło: link

Postanowienie podtrzymane

Po tym, jak sąd I instancji przedłożył pisemne uzasadnienie wyroku, strony postępowania miały możliwość apelacji. Skorzystały z tej możliwości wnioskodawczynie, wg których gminna działka 202 powinna przejść w ich posiadanie poprzez zasiedzenie. Sąd apelacyjny utrzymał w mocy postanowienie sądu rejonowego i tym samym potwierdził, że zasiedzenia nie było.

Obroniliśmy działkę przy Szkole w Dopiewcu

Głośno było swego czasu o wniosku byłej Wójt Gminy Dopiewo - Zofii Dobrowolskiej, wraz z dwoma innymi członkami jej rodziny, dotyczącym zasiedzenia przez nich działki przy szkole w Dopiewcu. Mamy dla naszych mieszkańców, a zwłaszcza dla mieszkańców Dopiewca, dobrą wiadomość. Gmina Dopiewo wygrała spór o tę nieruchomość zarówno przed Sądem Rejonowym, a niedawno także przed Sądem Okręgowym, który wyrokiem z dnia 9 maja 2017 r. oddalił apelację wnioskodawców od niekorzystnego dla nich wyroku Sądu I instancji. Sądy oddaliły więc roszczenie wnioskodawców, a tym samy udało nam się obronić grunty przy szkole w Dopiewcu.

Sprawa stanowiła „gorący” temat od wielu miesięcy, gdyż nasi mieszkańcy i nie tylko, byli zbulwersowani postawą byłej Wójt - Zofii Dobrowolskiej, która odpowiadała za mienie gminne jako Wójt w poprzedniej kadencji, a wcześniej przez długie lata była dyrektorem szkoły w Dopiewcu.

O co chodziło?

Wnioskodawcy, wśród nich była Wójt - Zofia Dobrowolska, obecnie Radna Powiatu Poznańskiego, domagali się stwierdzenia zasiedzenia części działki 202 w Dopiewcu (bezpośrednio przylegającej do szkoły).

Gmina Dopiewo sprzeciwiła się temu i domagała się, aby Sąd oddalił wniosek w całości, co ostatecznie się udało. Rację Gminie przyznały sądy obu instancji.

Nieruchomość będąca przedmiotem wniosku, jest od lat własnością Gminy Dopiewo, natomiast wcześniej stanowiła własność Skarbu Państwa. Gmina była ujawniona w księdze wieczystej jako właściciel działki, o czym wnioskodawcy doskonale wiedzieli i nigdy tego nie kwestionowali. Gmina tolerowała prawa nauczycieli do użytkowania określonych części działki 202 jako tzw. deputatów nauczycielskich. Wszyscy mieli więc świadomość, że posiadanie tych gruntów ma charakter posiadania zależnego, a wszelkie działania właścicielskie podejmowała Gmina, zresztą niektóre czynności podejmowane były nawet w czasie kadencji byłej Wójt Dobrowolskiej, jak np. ustanawianie służebności przesyłu.

Można tylko wyrazić zdziwienie, że wnioskodawcy jako osoby blisko związane z Gminą Dopiewo i samą szkołą w Dopiewcu, w przypadku Hanny Grządzielewskiej i Zofii Dobrowolskiej sprawujące przez wiele lat funkcję dyrektora tej szkoły, natomiast w przypadku Zofii Dobrowolskiej także radnej Gminy Dopiewo, a później także Wójta Gminy Dopiewo, pomimo szczególnego obowiązku o dbałość o mienie publiczne, zdecydowały się w ogóle na podjęcie próby zasiedzenia. Na wątpliwą etyczną postawę tych osób wskazał nawet Sąd Rejonowy uzasadniając swoje rozstrzygnięcie.

Działka nr 202 znajduje się w bezpośredniej bliskości istniejącej szkoły podstawowej. Miejscowość Dopiewiec znajduje się w fazie dynamicznego wzrostu liczby mieszkańców i grunty te są niezbędne dla zapewnienia rezerwy dla ewentualnej rozbudowy samej szkoły lub innych budynków związanych z oświatą lub kulturą, które służyć mają lokalnej społeczności, w szczególności dzieci i młodzieży szkolnej.

Michał Kublicki, radca prawny Urząd Gminy Dopiewo

źródło: Czas Dopiewa czerwiec 2017